środa, 30 października 2013

Heloł !

Ostatnio ja i oczywiście moja przyjaciółka 4ever Agnys, wygrałyśmy superoową wycieczkę do Krasiejowa, a konkretniej do dinozaurów ! (JuraPark) . Najlepsze było nazywanie dinozaurów . Jeden z nich to był Bob Marley :) , dlaczego Bob Marley ??!! Odp. jest prosta. Jak wiadomo, ja i Agnys = rozróba gotowa ! Tak więc, słuchałyśmy sobie Boba Marleya :)... więcej chyba nie trzeba wyjaśniać. Powiem tylko tyle, że czuje się jak zjaraniec słuchając go :P . 

Tak konkretnie :

Zaczęło się o 7:40 i nie mogło się obejść bez czyjegoś spóźnienia.... nie, nie mojego :). Spuźnialscy to moi dwaj koledzy z klasy . Za co ta wycieczka? nie klasowa, ale wygrana przez moją (i Agnysy) ciężką pracę na niemieckim i kawałku przerwy. Rysowałyśmy piękny portret jakiejś osóbki na "cyber-przemoc" (wzorowałyśmy się pewną osobą, której ze względów oczywistych nie wyjawnię) . Jechaliśmy z 3d ( chyba) . Na początku nudy, ale potem się jakoś rozkręciło :). Gdyby nie Bob nudy pozostałyby na wieki !!

thx, Bob !!! ;P

Najlepszy z wszystkiego był czas wolny na placu zabaw !!! Ja na początku się nudziłam, bo Agnys gdzieś podreptała, a ja nie wiedziałam co mam robić żeby się nie nudzić ! Gdy ją znalazłam, nastała jasność ! Ale serio ! Zaczęłyśmy się huśtać na takim dziwnym czymś o :



ii.... jakby to powiedzieć, śpiewałyśmy "don't worry, be happy" ,a z naszym fałszem nie było to za ładne wykonanie ;) . Potem zjadłyśmy pychnościowe lodyy ! <3 

Ogólnie było super ! Aktualnie piję cacao i nie lubię jak mi się przeszkadza, ale moją mamę to nie obchodzi :/ , Dowidzenia <3




:*










sobota, 26 października 2013

Chociaż macie mnie gdzieś, to i tak będę pisać :)



Ostatnie dni były zdecydowanie FREAKING !
np.:
Ostatnio ja i Agnes wygrałyśmy wycieczkę do Krasiejowa ! :) kąkretniej do parku dinozaurów ! Najlepsze momenty wycieczki ? Autobus :P i słuchanie Boba Marleya . Zawsze jak słuchamy go razem z Agnys to świat staje się kolorowszy, to jak jaranie, bez jarania xD. Ponadto, Słuchamy go od wycieczki (czwartek) z moja najkoffańszą :* , na przerwach i ludzie tak śmiesznie wyglądają w rytmach reggae :). Dzisiaj oglądałyśmy z Moną , Agnys i Angel horrory !! w sumie, tylko jeden "głosy" , po tym wszystkim musiałam odprowadzić Angel do domu ! :D Sama tez strasznie się bałam, ale mi już przeszło,ciekaawe czy jej tez :). Jak się na nas patrzyło, to pewnie śmiechowo wyglądało to, że każda śpiewała inna piosenkę:
•Ja- bob marley- don't worry be happy
•Agnys-One direction- best song ever
•Angel-justin bieber-baby
•Mona-nic :P
To by było na tyle, papa :***

Wiem, że nie czytacie tego, ale jakiś 1 miły komentarz, byłby motywacją :)

niedziela, 20 października 2013

Ktoś to w ogóle czyta ?!

Ołkej..

Mam wrażenie, że nikt nie czyta mojego bloga :/. Zastanawiam się nad jego usunięciem.. 

Nikt nie komentuje, nic się nie dzieje.. po prostu straciłam motywację :(

Co wy na to ? Piszcie w komentach..

Papatki

Chora i jeszcze kilka info. :)

heloł :)

Pamiętacie mnie jeszcze ? Wiem dawno mnie nie było :/ , ale to nie jest zależne ode mnie. Mam dość dużo nauki, tańca itp.

A tak wracając do tytułu tego bloga "my freaking life" , pora na wyżalanie się wam na temat mojego życia :D. Na początek...chora jestem :/ nie chce nic jeść (a to już jest dziwne na maxa ! ) , ból brzucha :O. 


Proszz, taka tam chorunia ja :P . Poza tym niedawno był odpust (festyn), na którym mnie nie było :( , bo miałam obóz i ominęły mnie petardy :( . Ale to nic ! Moje kochane przyjaciółki o mnie pamiętały i dostałam cukierki i kolczyki ♥. Od mojej mamy koszulkę z napisem "córunia tatunia" i lizaka z "kocham cię". Jeszcze opowiem wam o naszym turnieju siatkówki (płotówki):

Zaczęło się od tego, że przyszliśmy do mojego kumpla Zgredka, na początku mieliśmy zamiar pojeździć na rowerach, ale zmieniliśmy zdanie i zostaliśmy u Zgrediniego :) . Nudziło się nam.....nieeee, ze mną nie da się nudzić. Zgredek nalał mnie i Darkowi mleka, ale ja i Darek nie potrafimy wypić jak ludzie cywilizowani :P. Dosypaliśmy sobie cynamonu i cukru a potem mieszaliśmy wykałaczką :DD. siedzieliśmy chwilkę w salonie, a potem znalazłam piłkę w pokoju Zgredka ! Ruszyłam na podwórko, a moja banda za mną. Wymyśliłam płotówkę i po prostu zaczęliśmy grać ! Oczywiście ja wygrałam :) 



Ok ! To tyle moje wiewióreczki :*** 
Jeszcze się dzisiaj (chyba) odezwę

Papatki :*