heloł :)
Pamiętacie mnie jeszcze ? Wiem dawno mnie nie było :/ , ale to nie jest zależne ode mnie. Mam dość dużo nauki, tańca itp.
A tak wracając do tytułu tego bloga "my freaking life" , pora na wyżalanie się wam na temat mojego życia :D. Na początek...chora jestem :/ nie chce nic jeść (a to już jest dziwne na maxa ! ) , ból brzucha :O.
Proszz, taka tam chorunia ja :P . Poza tym niedawno był odpust (festyn), na którym mnie nie było :( , bo miałam obóz i ominęły mnie petardy :( . Ale to nic ! Moje kochane przyjaciółki o mnie pamiętały i dostałam cukierki i kolczyki ♥. Od mojej mamy koszulkę z napisem "córunia tatunia" i lizaka z "kocham cię". Jeszcze opowiem wam o naszym turnieju siatkówki (płotówki):
Zaczęło się od tego, że przyszliśmy do mojego kumpla Zgredka, na początku mieliśmy zamiar pojeździć na rowerach, ale zmieniliśmy zdanie i zostaliśmy u Zgrediniego :) . Nudziło się nam.....nieeee, ze mną nie da się nudzić. Zgredek nalał mnie i Darkowi mleka, ale ja i Darek nie potrafimy wypić jak ludzie cywilizowani :P. Dosypaliśmy sobie cynamonu i cukru a potem mieszaliśmy wykałaczką :DD. siedzieliśmy chwilkę w salonie, a potem znalazłam piłkę w pokoju Zgredka ! Ruszyłam na podwórko, a moja banda za mną. Wymyśliłam płotówkę i po prostu zaczęliśmy grać ! Oczywiście ja wygrałam :)
Ok ! To tyle moje wiewióreczki :***
Jeszcze się dzisiaj (chyba) odezwę
Papatki :*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz